Wpływ wojny w Ukrainie na rynek mieszkaniowy w Polsce

26 maja 2022

Autor artykułu

Udostępnij

Facebook
LinkedIn

Po wybuchu konfliktu u naszych wschodnich sąsiadów duża część pracowników z Ukrainy udała się w kierunku przejść granicznych, by pomóc swoim rodzinom w ewakuacji do Polski. Wykonawcy spodziewają się jednak, że grupa ta będzie stopniowo wracać do pracy. Większość z nich utrzymuje pełne załogi i nie przewiduje opóźnień z tego tytułu. W tej chwili trudno oszacować, jakie  znaczenie ten problem będzie miał dla rynku nieruchomości. Można się jednak spodziewać, że w przypadku niektórych realizacji może dojść do przesunięć terminów ich ukończenia.

Większym wyzwaniem dla branży mogą być terminowe dostawy stali, miedzi, cementu i kruszyw do produkcji betonu, które Polska importowała w dużych ilościach z Rosji, Białorusi i Ukrainy. Zatem najbardziej widocznym dla konsumenta efektem wojny w Ukrainie jest dalszy wzrost cen nieruchomości związany z kosztem wytworzenia inwestycji

Wpływ na nabywców

Jeśli chodzi o nabywców, wojna w Ukrainie ma wpływ na ich decyzje zakupowe. W pierwszych tygodniach marca deweloperzy odnotowali w biurach sprzedaży nawet o 50 proc. mniej zapytań. Obecnie sytuacja wraca do normy, a zainteresowanie klientów jest na poziomie sprzed 24 lutego br.  W kolejnych miesiącach oczekuje się, że większy wpływ na nastroje konsumenckie w sektorze mieszkaniowym będą miały rosnące stopy procentowe oraz nowa rekomendacja Komisji Nadzoru Finansowego, nakazująca bankom, aby do analizy zdolności kredytowej klientów przyjmowały oprocentowanie powiększone o 5 proc.

Z drugiej strony polski rynek potencjalnych nabywców znacznie się powiększył. W Polsce pozostaje na dzień 22 kwietnia 2,1 mln Ukraińców, którzy przybyli do naszego kraju od 24 lutego b.r. Wydano 937 tys. nowych peseli, a w polskich szkołach uczy się 180 tys. nowych uczniów z Ukrainy. Część z nowo przybyłych migrantów zostanie w naszym kraju na stałe. Będzie to wpływać na decyzje o zakupie w Polsce własnego mieszkania. Część z kolei będzie wynajmować własne lokum w długim terminie. Taka sytuacja już spowodowała skokowy wzrost czynszów, a tym samym wzrost rentowności inwestycji w nieruchomości mieszkalne. Ponadto, jeśli wojna u naszego wschodniego sąsiada będzie się przedłużać, a wysoka inflacja pozostanie z nami na dłużej, potencjalni inwestorzy z zasobami gotówki, będą się starać uchronić swoje oszczędności poprzez zakup nieruchomości.

Paradoks wojny

Jakkolwiek paradoksalnie by to nie brzmiało, wojna zwiększyła popyt na mieszkania. Wprawdzie kupujący na własne potrzeby stali się ostrożniejsi, ale za to inwestorzy widząc rosnący popyt na najem, zwiększyli swoją aktywność. Mogą mieć rację analitycy, którzy twierdzą, że uciekający przed wojną Ukraińcy, ale także Rosjanie i Białorusini, którzy nie godzą się żyć w kraju agresora przyjeżdżają do Polski i zasilają rynek najmu. Do tego grona dołączają Polacy, którzy z powodu trudniejszego dostępu do kredytowania z powodu kolejnych podwyżek stóp procentowych i utraty zdolności kredytowej, również wybiorą najem zamiast zakupu.

Z obserwacji ekspertów wynika, że na wahania popytu większy wpływ miał Polski Ład, wzrost stóp procentowych i obniżenie zdolności kredytowej niż wojna w Ukrainie.

Oczywiście w pierwszych dniach wojny zaobserwowano duże obawy klientów przed podejmowaniem decyzji o zakupie mieszkań. Zdarzały się też przypadki rezygnacji z zakupu np. przez osoby, które biznesowo były związane z Ukrainą lub Rosją. W tej chwili w jakimś stopniu rynek zaakceptował fakt toczącej się za naszą granicą wojny i od strony popytowej deweloperzy nie dostrzegają większego wpływu.

Deweloperzy podkreślają, że zainteresowanie mieszkaniami jest nadal duże i klienci są chętni, aby inwestować.

Masz pytania? Napisz do nas!

Autor artykułu

Udostępnij

Facebook
LinkedIn
Polecane nieruchomości